PIOTR ŚLIŻEWSKI

Opieka naprzemienna – dobro dziecka czy pozornie sprawiedliwy podział? Kiedy działa, a kiedy szkodzi

Tydzień u mamy, tydzień u taty — czy równy podział czasu zawsze służy dziecku? Sprawdź, kiedy opieka naprzemienna daje stabilność, co może utrudniać życie w dwóch domach i jak podczas mediacji stworzyć plan odpowiadający potrzebom dziecka.

Opieka naprzemienna – dobro dziecka czy pozornie sprawiedliwy podział? Kiedy działa, a kiedy szkodzi

Opieka naprzemienna – nie jest matematycznym podziałem dziecka

Opieka naprzemienna bywa przedstawiana jako rozwiązanie idealnie sprawiedliwe: dziecko spędza porównywalną ilość czasu z każdym z rodziców, a obowiązki zostają podzielone „po równo”. Taki sposób myślenia może jednak prowadzić do zasadniczego błędu. W centrum decyzji nie powinno znajdować się poczucie sprawiedliwości dorosłych, lecz codzienne potrzeby konkretnego dziecka.

Nie każde rozwiązanie, które wygląda równo w kalendarzu, jest równie dobre dla dziecka. Tydzień w jednym domu i tydzień w drugim może odpowiadać rytmowi życia jednego dziecka, a dla innego oznaczać ciągłe pakowanie, zmęczenie i poczucie braku stałego miejsca. Opieka naprzemienna powinna być więc oceniana nie według liczby noclegów, lecz według tego, czy zapewnia dziecku bezpieczeństwo, stabilność, spokojny rozwój oraz rzeczywistą relację z obojgiem rodziców.

Ten artykuł dotyczy przede wszystkim mediacji rodzinnych. To właśnie podczas mediacji rodzinnej rodzice mogą przełożyć ogólne hasło „opieka naprzemienna” na szczegółowy i możliwy do wykonania plan funkcjonowania dziecka w dwóch domach.

Opieka naprzemienna – co wynika z polskiego prawa w 2026 roku

W polskim prawie rodzinnym kluczowe znaczenie ma dobro dziecka. Zgodnie ze stanem prawnym opisanym w raporcie dotyczącym Polski, zaktualizowanym 4 stycznia 2026 roku, w wyroku rozwodowym sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej, kontaktach rodziców z dzieckiem oraz o ponoszeniu kosztów jego utrzymania i wychowania. Sąd bierze pod uwagę porozumienie rodziców dotyczące sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka. Takie porozumienie może zostać wypracowane w mediacji rodzinnej.

Prawo nie nakazuje zatem wybierania rozwiązania najbardziej symetrycznego. Nie ustanawia również automatycznego pierwszeństwa modelu, w którym dziecko przebywa dokładnie połowę czasu u każdego rodzica. Punktem odniesienia pozostaje sytuacja konkretnego dziecka: jego zdrowie, wiek, więzi, potrzeba spokoju, warunki rozwoju oraz możliwość uczestniczenia w podejmowaniu decyzji dotyczących jego życia.

Raport z 2026 roku podkreśla również, że pojęcie dobra dziecka nie ma jednej zamkniętej definicji ustawowej. Musi być oceniane w konkretnych okolicznościach, z uwzględnieniem między innymi ochrony życia i zdrowia, warunków spokojnego i niezakłóconego rozwoju, godności dziecka oraz jego udziału w decyzjach dotyczących jego sytuacji.

Trudno Wam rozmawiać? Jako mediator rodzinny zapraszam na rozmowę online — umów się w Google Kalendarzu, albo zadzwoń/ napisz SMS: tel. 663 603 865.

 

Opieka naprzemienna – równość rodziców nie oznacza identycznego czasu

Rodzice często rozpoczynają rozmowę od stwierdzenia: „Skoro oboje mamy takie same prawa, czas powinien być podzielony dokładnie po połowie”. Tymczasem równe znaczenie obojga rodziców w życiu dziecka nie musi oznaczać identycznej liczby dni, godzin i noclegów.

Jeden rodzic może pracować zmianowo, drugi mieć większą możliwość odbierania dziecka ze szkoły. Jedno mieszkanie może znajdować się blisko szkoły, a drugie kilkadziesiąt kilometrów dalej. Dziecko może potrzebować częstego kontaktu z obojgiem rodziców, ale jednocześnie źle znosić długie okresy nieobecności jednego z nich.

W mediacji rodzinnej warto więc odejść od pytania: „Jak podzielić czas dokładnie po połowie?” i zastąpić je pytaniem: „Jak zapewnić dziecku regularną, przewidywalną i zwyczajną obecność obojga rodziców?”. Opieka naprzemienna może przyjmować różne rytmy. Jej sens nie powinien zależeć od idealnej symetrii, lecz od tego, czy model pasuje do realnego życia rodziny.

Opieka naprzemienna – kiedy daje dziecku prawdziwą obecność obojga rodziców

Jedną z wartości opieki naprzemiennej może być umożliwienie obojgu rodzicom uczestniczenia nie tylko w atrakcyjnych wydarzeniach, ale również w zwykłej codzienności dziecka. Chodzi o przygotowywanie śniadań, odrabianie lekcji, wizyty lekarskie, drogę do szkoły, gorszy nastrój po trudnym dniu i konieczność wstania rano mimo zmęczenia.

Przekazane materiały dotyczące wspólnego rodzicielstwa zwracają uwagę, że dłuższe przebywanie dziecka z każdym z rodziców pozwala budować bliższą relację w naturalnych sytuacjach. Dziecko może obserwować różne sposoby reagowania, rozwiązywania problemów i wykonywania codziennych obowiązków. Ma również większą możliwość uczestniczenia w zainteresowaniach oraz życiu rodzinnym każdego z rodziców.

Opieka naprzemienna może być korzystna wtedy, gdy oboje rodzice naprawdę potrafią sprawować codzienną opiekę. Nie chodzi wyłącznie o deklarację: „Chcę mieć dziecko przez połowę miesiąca”, ale o gotowość do odpowiedzialności za naukę, zdrowie, punktualność, odpoczynek, emocje i organizację dnia.

Opieka naprzemienna – dwa domy muszą tworzyć jeden przewidywalny świat

Dziecko może mieć dwa domy, ale nie powinno mieć poczucia, że żyje w dwóch całkowicie odrębnych rzeczywistościach. Nie jest konieczne, aby w obu mieszkaniach obowiązywały identyczne zasady. Rodzice mogą różnić się stylem życia, sposobem spędzania czasu czy podejściem do porządku. Potrzebne jest jednak minimum zgodności w kwestiach ważnych dla zdrowia, bezpieczeństwa i rozwoju dziecka.

Mediacje rodzinne pozwalają uzgodnić, jakie reguły muszą obowiązywać w obu domach. Mogą dotyczyć pory snu, sposobu korzystania z telefonu i komputera, przyjmowania leków, realizowania obowiązku szkolnego, diety, zajęć dodatkowych czy zasad pozostawania dziecka bez opieki.

Plan rodzicielski opisany w przekazanych materiałach obejmuje nie tylko harmonogram pobytu dziecka. Powinien regulować także przejazdy między domami, zmianę terminów, wykonywanie prac domowych, kontakty z dalszą rodziną, decyzje szkolne i medyczne, zajęcia pozalekcyjne, podział kosztów oraz wspólne i odmienne zasady wychowawcze.

Opieka naprzemienna – odległość między domami ma znaczenie

Nawet najlepiej brzmiący harmonogram może okazać się niekorzystny, gdy jego realizacja wymaga od dziecka codziennych, wielogodzinnych podróży. Odległość między mieszkaniami rodziców wpływa na możliwość uczęszczania do jednej szkoły, utrzymywania przyjaźni, uczestniczenia w zajęciach dodatkowych oraz zachowania czasu na odpoczynek.

Opieka naprzemienna działa łatwiej, gdy oba domy pozwalają dziecku funkcjonować w tym samym środowisku szkolnym i społecznym. Jeżeli jeden rodzic mieszka daleko, nie oznacza to automatycznie, że bliska relacja jest niemożliwa. Może jednak wymagać innego podziału czasu: dłuższych pobytów podczas wakacji, ferii lub weekendów zamiast częstego przemieszczania się w tygodniu szkolnym.

Materiały o wspólnym rodzicielstwie wskazują, że dalekie podróże mogą w praktyce ograniczać kontakty w dni robocze. Organizację opieki trzeba więc dostosować do odległości, obowiązków szkolnych i faktycznego zmęczenia dziecka, a nie do abstrakcyjnego wzoru.

 

Zrób pierwszy krok ku porozumieniu. Umów rozmowę online (Google Kalendarz) z mediatorem przygotowanym w interwencji kryzysowej albo zadzwoń / SMS: tel. 663 603 865.

 

Opieka naprzemienna – wiek dziecka zmienia zasady

Ten sam harmonogram nie będzie odpowiedni dla niemowlęcia, dziecka w wieku szkolnym i nastolatka. Bardzo małe dzieci inaczej odczuwają czas oraz rozłąkę z osobą, która dotychczas sprawowała nad nimi główną opiekę. Długi, tygodniowy pobyt poza znanym otoczeniem może być dla nich trudniejszy niż częstsze, ale krótsze kontakty.

Materiały dotyczące wspólnego rodzicielstwa wskazują, że w przypadku niemowląt i bardzo małych dzieci korzystniejsze mogą być krótsze i częstsze rozstania z głównym opiekunem. Podkreślają również konieczność częstego modyfikowania planów, ponieważ potrzeby dzieci w pierwszych latach życia szybko się zmieniają.

Dziecko w wieku szkolnym może potrzebować większej stabilności w dni nauki, dostępu do podręczników i sprzętu oraz jasnego sposobu realizowania zajęć dodatkowych. Nastolatek może natomiast przywiązywać większą wagę do relacji rówieśniczych, samodzielności i możliwości wpływania na harmonogram. Opieka naprzemienna nie powinna być więc raz ustalonym systemem, który obowiązuje bez zmian aż do pełnoletności.

Opieka naprzemienna – głos dziecka nie jest głosowaniem przeciwko rodzicowi

Decyzje dotyczące opieki powinny uwzględniać perspektywę dziecka, ale nie wolno przerzucać na nie odpowiedzialności za wybór między rodzicami. Pytanie: „Z kim wolisz mieszkać?” może wywołać konflikt lojalnościowy, poczucie winy oraz obawę, że szczera odpowiedź zrani jednego z rodziców.

Przewodnik CEPEJ z 2025 roku dotyczący udziału dzieci w mediacji rodzinnej wskazuje, że celem włączenia dziecka jest umożliwienie mu wyrażenia poglądów i potrzeb, aby mogły zostać uwzględnione przez osoby podejmujące decyzje. Nie chodzi o obciążenie dziecka odpowiedzialnością za końcowy wynik mediacji.

Według raportu dotyczącego Polski przepisy nie regulują szczegółowo, czy i w jaki sposób dziecko powinno uczestniczyć w mediacji. Dlatego decyzja o jego bezpośrednim udziale wymaga ostrożności, oceny wieku i dojrzałości oraz odpowiedniego przygotowania mediatora.

W praktyce mediacji rodzinnej należy pytać nie tylko, gdzie dziecko chce przebywać, lecz także jak przeżywa zmiany domów, czego się obawia, co ułatwia mu przejścia i jakie elementy codzienności są dla niego szczególnie ważne.

Opieka naprzemienna – rodzeństwo potrzebuje własnej oceny

Polskie regulacje przywołane w raporcie z 2026 roku wskazują, że rodzeństwo powinno wychowywać się razem, chyba że dobro dziecka wymaga innego rozwiązania.

Zasadniczo wspólne przechodzenie między domami może dawać dzieciom wzajemne wsparcie. Szczególnie na początku rodzeństwo pomaga sobie oswoić nową sytuację i zmniejsza poczucie obcości. Przekazane materiały wskazują jednak, że przy dużej różnicy wieku, odmiennych potrzebach lub zainteresowaniach czasami uzasadnione może być bardziej elastyczne planowanie.

Opieka naprzemienna nie powinna mechanicznie traktować wszystkich dzieci w rodzinie tak samo. Równoczesny pobyt rodzeństwa może być korzystny, ale harmonogram powinien uwzględniać sytuację każdego z dzieci, a nie tylko wygodę organizacyjną rodziców.

Opieka naprzemienna – przekazanie dziecka pokazuje prawdziwy poziom konfliktu

Najbardziej wymagającym momentem opieki naprzemiennej bywa nie sam pobyt dziecka w jednym z domów, ale jego przekazywanie. Dziecko obserwuje ton głosu rodziców, gesty, napięcie i sposób, w jaki mówią o drugim domu. Nawet bez otwartej awantury może czuć, że przejście do drugiego rodzica jest traktowane jak zdrada.

Dobrze funkcjonująca opieka naprzemienna wymaga, aby rodzice potrafili oddać dziecko bez przesłuchiwania go, wzbudzania poczucia winy i wysyłania za jego pośrednictwem komunikatów. Dziecko powinno mieć prawo cieszyć się czasem spędzonym z drugim rodzicem bez konieczności chronienia uczuć pierwszego.

Materiały o wspólnym rodzicielstwie podkreślają, że dziecko powinno mieć swobodę budowania własnej relacji z obojgiem rodziców. Nie należy narzucać mu, jak ma odnosić się do drugiego rodzica ani oczekiwać, że przyjmie perspektywę jednej ze stron konfliktu.

Opieka naprzemienna – współpraca nie oznacza przyjaźni byłych partnerów

Rodzice nie muszą pozostawać w bliskiej relacji ani wspólnie spędzać wolnego czasu. Muszą jednak posiadać zdolność do współpracy w najważniejszych sprawach dziecka. Potrzebny jest przynajmniej jeden bezpieczny kanał komunikacji oraz możliwość przekazywania informacji o zdrowiu, szkole, zmianie planów i ważnych zdarzeniach.

Opieka naprzemienna może funkcjonować również wtedy, gdy kontakty rodziców są chłodne i ograniczone, pod warunkiem że komunikacja pozostaje rzeczowa. Znacznie trudniej działa wtedy, gdy każda wiadomość staje się okazją do rozliczania związku, a decyzje dotyczące dziecka są podejmowane po to, aby utrudnić życie drugiej stronie.

W mediacji rodzinnej warto ustalić nie tylko harmonogram, lecz także zasady komunikowania się: w jakiej formie przekazuje się informacje, w jakim terminie należy odpowiedzieć, co wymaga wspólnej decyzji, a co pozostaje w gestii rodzica aktualnie opiekującego się dzieckiem.

Opieka naprzemienna – konflikty wychowawcze nie mogą wciągać dziecka

Dwa domy niemal zawsze oznaczają pewne różnice. W jednym może panować większa swoboda, w drugim większa regularność. Sam fakt istnienia odmiennych zwyczajów nie oznacza jeszcze, że opieka naprzemienna szkodzi.

Problem zaczyna się wtedy, gdy rodzice konkurują o sympatię dziecka. Jeden znosi wszystkie ograniczenia, aby stać się „lepszym domem”, drugi próbuje odzyskać kontrolę przez coraz surowsze zasady. Dziecko może wtedy nauczyć się rozgrywać konflikt, ale częściej doświadcza zagubienia i presji, aby oceniać rodziców.

Mediacje rodzinne mogą służyć wyodrębnieniu spraw, w których potrzebna jest zgodność, oraz tych, w których dopuszczalne są różnice. Bezpieczeństwo, leczenie, szkoła i podstawowe obowiązki wymagają większej koordynacji niż sposób spędzania sobotniego popołudnia.

Opieka naprzemienna – nowe związki rodziców zmieniają układ

Po rozstaniu w życiu rodziców mogą pojawić się nowi partnerzy, a z czasem również przyrodnie rodzeństwo. Opieka naprzemienna zaczyna wtedy obejmować nie tylko przechodzenie między dwoma mieszkaniami, ale również funkcjonowanie w dwóch różnych systemach rodzinnych.

Nowy partner nie powinien automatycznie zastępować rodzica ani przejmować wszystkich decyzji wychowawczych. Jednocześnie trudno oczekiwać, że będzie całkowicie nieobecny w codziennym życiu dziecka. Plan opieki może więc regulować sposób wprowadzania nowych osób, ich udział w odbieraniu dziecka, opiece czy uroczystościach szkolnych.

Materiały dotyczące planu rodzicielskiego wskazują, że porozumienie może obejmować również obecność nowych partnerów oraz kontakty dziecka z dalszą rodziną i innymi ważnymi osobami.

Opieka naprzemienna – kontakt z dziadkami i dalszą rodziną

Jedną z możliwych korzyści opieki naprzemiennej jest dostęp dziecka do codziennego życia obu rodzin. Dziadkowie, kuzyni i inni bliscy nie muszą wtedy spotykać dziecka wyłącznie podczas wyznaczonych, krótkich kontaktów jednego rodzica.

Materiały dotyczące wspólnego rodzicielstwa wskazują, że pobyt dziecka w domu każdego z rodziców może pozwolić na bardziej naturalne podtrzymywanie więzi z dalszą rodziną. Kontakty te nie odbywają się wówczas zawsze kosztem czasu rodzica, lecz stają się częścią zwykłego życia dziecka.

Nie oznacza to jednak, że rodzic może przekazać większość swojej opieki dziadkom, mimo że sam domagał się równego podziału czasu. Opieka naprzemienna ma służyć budowaniu relacji dziecka z rodzicem, a nie wyłącznie rozszerzeniu dostępu całej jego rodziny.

Opieka naprzemienna – kiedy pozorna sprawiedliwość zaczyna szkodzić

Opieka naprzemienna może szkodzić, gdy została wybrana przede wszystkim po to, aby żaden z rodziców nie czuł się przegrany. Niepokojącym sygnałem jest sytuacja, w której rozmowy dotyczą głównie liczby noclegów, a mało miejsca poświęca się szkole, zdrowiu, odpoczynkowi i emocjom dziecka.

Ryzykowny jest również model, w którym rodzic domaga się połowy czasu, ale nie zna lekarza dziecka, planu lekcji, sposobu podawania leków ani jego codziennych trudności. Sama gotowość do spędzania czasu nie jest jeszcze gotowością do odpowiedzialnego sprawowania opieki.

Opieka naprzemienna może także pogłębiać trudności, gdy dziecko staje się posłańcem, musi transportować między domami wszystkie potrzebne przedmioty, a każde zapomnienie podręcznika powoduje awanturę. Wtedy formalna równość dorosłych zostaje osiągnięta kosztem codziennego bezpieczeństwa dziecka.

Opieka naprzemienna – przemoc i silna kontrola wykluczają zwykłe negocjacje

Szczególnej ostrożności wymagają rodziny, w których występuje lub występowała przemoc. Nie można zakładać, że przekazywanie dziecka między domami będzie bezpieczne tylko dlatego, że oboje rodzice deklarują zainteresowanie jego życiem.

Przemoc, zastraszanie, kontrolowanie, aktywne uzależnienie, znaczna nierównowaga stron albo poważny stan psychiczny mogą uniemożliwiać swobodne i odpowiedzialne podejmowanie decyzji. Przekazane materiały wskazują, że w takich okolicznościach mediacja może być nie tylko nieskuteczna, ale prowadzić do porozumień krzywdzących jedną ze stron.

W rodzinach o wysokim poziomie ryzyka konieczne mogą być rozwiązania uwzględniające nadzorowane kontakty lub bezpieczne przekazywanie dziecka. Materiały dotyczące ośrodków kontaktów wskazują, że niektóre rodziny z powodu przemocy, problemów psychicznych, uzależnień lub niezdolności rodzicielskiej mogą nie być w stanie samodzielnie i bezpiecznie wykonywać ustaleń dotyczących czasu dziecka.

Opieka naprzemienna nie może być stosowana jako narzędzie wymuszające regularny kontakt między osobą krzywdzoną a sprawcą przemocy.

Opieka naprzemienna – mediacje rodzinne powinny testować realność planu

Podczas mediacji rodzinnej nie wystarczy zapisać: „dziecko przebywa tydzień u matki i tydzień u ojca”. Mediator powinien pomóc rodzicom sprawdzić, jak taki system będzie wyglądał w poniedziałek rano, podczas choroby, w czasie sprawdzianów, w wakacje i wtedy, gdy jedno z rodziców musi pilnie wyjechać.

Warto omówić, kto dowozi dziecko do szkoły, gdzie znajdują się ubrania i podręczniki, kto umawia wizyty lekarskie, jak przekazywane są informacje o ocenach, co dzieje się przy opóźnieniu i kto ponosi koszty zajęć dodatkowych. Należy również ustalić, czy dziecko będzie miało w obu domach miejsce do nauki, podstawowe wyposażenie oraz poczucie, że jest tam domownikiem, a nie gościem.

Mediacje rodzinne pozwalają stworzyć plan dopasowany do konkretnej rodziny. Mediator nie powinien narzucać opieki naprzemiennej ani odradzać jej wyłącznie na podstawie własnych przekonań. Jego zadaniem jest wspieranie rzetelnej rozmowy i pomaganie rodzicom w samodzielnym tworzeniu rozwiązań.

Opieka naprzemienna – okres próbny może ujawnić więcej niż deklaracje

Rodzice często przewidują funkcjonowanie systemu na podstawie wyobrażeń. Dopiero praktyka pokazuje, czy dziecko dobrze znosi zmiany, czy zdąża na zajęcia, czy ma odpowiednie rzeczy w obu domach oraz czy rodzice potrafią reagować na nieprzewidziane sytuacje.

W porozumieniu mediacyjnym można przewidzieć termin ponownej oceny ustaleń. Nie musi to oznaczać podważania całego modelu. Chodzi o sprawdzenie, czy harmonogram rzeczywiście służy dziecku i jakie elementy wymagają korekty.

Opieka naprzemienna powinna być traktowana jako żywy system, który zmienia się razem z dzieckiem. Rozpoczęcie szkoły, zmiana miejsca pracy rodzica, pojawienie się nowych zajęć, choroba albo wejście w okres dojrzewania mogą uzasadniać zmianę długości pobytów i sposobu przekazywania dziecka.

Opieka naprzemienna – po czym poznać, że model działa

Dobrze funkcjonująca opieka naprzemienna nie polega na braku jakichkolwiek trudności. O jej jakości świadczy raczej to, czy problemy dają się rozwiązywać bez wciągania dziecka w konflikt.

Model może służyć dziecku, gdy zna ono harmonogram, może swobodnie kontaktować się z drugim rodzicem, ma potrzebne rzeczy w obu domach i nie musi ukrywać dobrych doświadczeń. Ważne jest również zachowanie relacji szkolnych, rówieśniczych i rodzinnych oraz możliwość odpoczynku.

Niepokojące są natomiast powtarzające się bóle brzucha przed zmianą domu, problemy ze snem, pogorszenie funkcjonowania szkolnego, ciągłe zapominanie rzeczy, silny lęk przed reakcją jednego rodzica albo poczucie odpowiedzialności za samopoczucie dorosłych. Takie sygnały nie przesądzają automatycznie o konieczności zakończenia opieki naprzemiennej, ale wymagają zatrzymania się i ponownej oceny planu.

Opieka naprzemienna – odpowiedź nie brzmi zawsze „tak” albo zawsze „nie”

Opieka naprzemienna może dać dziecku możliwość codziennego życia z obojgiem rodziców, utrzymania szerokich więzi rodzinnych i doświadczenia, że rozstanie dorosłych nie oznacza utraty jednego z nich. Może jednak stać się ciężarem, jeśli służy przede wszystkim ambicjom rodziców, wymaga nadmiernych podróży, wiąże się z ciągłym konfliktem albo nie odpowiada wiekowi i potrzebom dziecka.

Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Czy opieka naprzemienna jest dobra?”. Należy zapytać: „Czy ten konkretny sposób opieki, w tej rodzinie, na tym etapie życia, zapewni temu dziecku spokojny rozwój?”.

Mediacje rodzinne dają rodzicom przestrzeń, aby odpowiedzieć na to pytanie bez sprowadzania rozmowy do walki o równe części kalendarza. Opieka naprzemienna działa wtedy, gdy dwa domy tworzą dla dziecka jeden przewidywalny system opieki. Szkodzi wtedy, gdy dziecko staje się przedmiotem podziału między dorosłymi.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji prawnej, psychologicznej ani pomocy w sytuacji przemocy.

Nazywam się Piotr Śliżewski i wspieram mieszkańców województwa zachodniopomorskiego w szukaniu porozumienia, gdy trudno już spokojnie ze sobą rozmawiać.
Jako mediator, nauczyciel i człowiek wiem, że za konfliktem często kryją się zranienia, obawy i potrzeba bycia usłyszanym.
Mam przygotowanie w mediacjach rodzinnych i interwencji kryzysowej, a w spotkaniach stawiam na uważne słuchanie, życzliwość i szacunek dla obu stron.
Pomagam Wam poszukać własnej drogi do porozumienia, bez oceniania i narzucania rozwiązań.
Umów spotkanie online w Google Meet przez Kalendarz Google TUTAJ albo zadzwoń lub napisz SMS tel. 663 603 865 — zacznijmy od rozmowy.

POLECANA LEKTURA:

 

Zapraszam do lektury innych artykułów:

Przeczytaj więcej

A może kawka?

Jeśli czujesz, że to, co tworzę, jest dla Ciebie pomocne – możesz wesprzeć rozwój tej przestrzeni, stawiając mi symboliczną kawę 🙂

Wsparcie psychologiczne online – umów konsultację przez Google Meet

Jeśli czujesz, że to dobry moment na rozmowę, możesz umówić bezpłatną konsultację online.

Dane kontaktowe

tel: +48 663 603 865